Flamingi lubią słoną, płytką wodę i ciepło, więc na okolicznych słonych jeziorkach jest ich dużo. Narina spotkała Panią Flamingową i tak sobie porozmawiały:
- Skąd Pani przyleciała - spytała Narina.
- Z Afryki, mieszkam w Mombasa. Ale lubię dużo podróżować. - powiedziała Pani Flamingowa.
-O, to może była Pani na Fuerteventura? Albo w Miami? Julka tam była i widziała stada flamingów, to może też Panią widziała?
- A jak wygląda Julka? - spytała Pani Flamingowa.
- Och, ma długie blond włosy i jest zawsze uśmiechnięta.
- Hmm, może ją widziałam, nie jestem pewna. A teraz do widzenia, bo jestem głodna i muszę coś zjeść.
- Chwileczkę, a co jedzą flamingi? - Narina była bardzo dociekliwa.
- Wszystko to co można znaleźć w wodzie: małe żyjątka, larwy, małe rybki.
"A fuj" - pomyślała Narina - "larwy i surowe ryby!!", ale nie powiedziała tego głośno, by nie urazić Pani Flamingowej.
- To do widzenia - rzekła Narina, ale Pani Flamingowa już sobie poleciała.
Szukaj na tym blogu
sobota, 30 listopada 2019
czwartek, 28 listopada 2019
Dziś też o wodzie
Widzisz Julka, woda jest wszędzie. Dziś babcia zabrała mnie na wycieczkę do SALINAS. Salinas to są takie płytkie jeziorka wypełnione wodą morską, a jak wiesz woda morska jest słona. Jak woda odparuje z tych jeziorek, to można zbierać sól i możemy wtedy w sklepie kupić sól morską. A z kopalni w Wieliczce mamy sól kamienną, bo tam ją się wykopuje z ziemi jak kamienie.
Babcia zrobiła mi zdjęcie z młynem, który służył do przelewania wody z morza do tych płytkich jeziorek. Ale teraz już nie pracuje, bo są zamontowane specjalne elektryczne pompy.
I widziałam dziś flamingi - chyba się pasły? Jak myślisz?
Babcia zrobiła mi zdjęcie z młynem, który służył do przelewania wody z morza do tych płytkich jeziorek. Ale teraz już nie pracuje, bo są zamontowane specjalne elektryczne pompy.
I widziałam dziś flamingi - chyba się pasły? Jak myślisz?
wtorek, 26 listopada 2019
Dziś będzie o wodzie
Od poniedziałku do piątku babcia chodzi na wodną gimnastykę - Aquagym (czytamy akładżim). Basen wygląda tak:
Nie jest duży, ale ma ciepłą wodę i można długo się kąpać i robić różne ćwiczenia.
Woda jest wszędzie, nawet w powietrzu, choć jej nie widać - jest to para wodna i mówimy, że jest to stan gazowy wody. Jak jest bardzo zimno, to woda zamienia się w lód i jest to stan stały. A normalna woda, taka w szklance ma stan ciekły.
Julka, a wiesz że większość Twojego ciała to też woda.
A ja, Narina składam się niestety z plastiku.😥😥😥😥😥
niedziela, 24 listopada 2019
Kalendarz adwentowy
Julka pamiętasz o kalendarzu adwentowym, który czeka u babci w domu?
Już za tydzień w niedziele będziesz mogła otworzyć pierwszą paczuszkę.
Na pewno Mama będzie miała trochę czasu, by pojechać i przywieźć go do Twojego domu.
Przyjemnego otwierania!
Już za tydzień w niedziele będziesz mogła otworzyć pierwszą paczuszkę.
Na pewno Mama będzie miała trochę czasu, by pojechać i przywieźć go do Twojego domu.
Przyjemnego otwierania!
piątek, 22 listopada 2019
Deszcz
- Dziś pada deszcz i choć jest dość ciepło to na spacer dziś nie pójdziemy - usłyszała Narina od babci.
- A skąd się bierze deszcz - spytała Narina - dlaczego raz świeci słońce, a raz pada?
Babci nie chciało się tłumaczyć, więc tylko powiedziała:
- Jak wrócisz do domu, to ci Julka wszystko powie, że woda paruje, że zbiera się w górze i tak dalej. A ja ci tylko powiem, że:
- mały deszczyk siąpi i możemy go nazwać siąpawica albo kapuśniaczek albo mżawka
- duży deszcz leje i można go nazwać nawałnica, ulewa, potop, sztorm lub urwanie chmury.
- A skąd się bierze deszcz - spytała Narina - dlaczego raz świeci słońce, a raz pada?
Babci nie chciało się tłumaczyć, więc tylko powiedziała:
- Jak wrócisz do domu, to ci Julka wszystko powie, że woda paruje, że zbiera się w górze i tak dalej. A ja ci tylko powiem, że:
- mały deszczyk siąpi i możemy go nazwać siąpawica albo kapuśniaczek albo mżawka
- duży deszcz leje i można go nazwać nawałnica, ulewa, potop, sztorm lub urwanie chmury.
A my dziś mamy kapuśniaczek (mniam, mniam - pomyślała babcia, bo bardzo lubi kapuśniak 😁😁😁😁 ).
czwartek, 21 listopada 2019
Nowe buty Nariny - część 5
Narina dalej spokojnie tłumaczyła butom:
- To, że jesteście różne nie znaczy, że jednego lubię bardziej od drugiego. Wszyscy jesteśmy trochę różni i to dobrze. Gdybyście byli tacy sami, nie mogłabym was założyć - mam przecież nogę prawą i lewą. Pewne różnice po prostu są i trzeba je zaakceptować. Jedno jest pewne - oddzielnie byłoby wam gorzej, jesteście jak bracia, którzy są razem.
Widać było, że butom ta rozmowa pomogła i poczuły ulgę. Narina też, bo gdy ruszyła dalej na spacer, to nogi już jej się nie plątały. Kto by pomyślał, że buty mogą mieć tyle powodów do sprzeczek. I to czasami takich głupich? Przecież są jak bracia i są stworzeni, by być razem.
I to już koniec opowieści. Julka, napisz, czy podobała ci się.
- To, że jesteście różne nie znaczy, że jednego lubię bardziej od drugiego. Wszyscy jesteśmy trochę różni i to dobrze. Gdybyście byli tacy sami, nie mogłabym was założyć - mam przecież nogę prawą i lewą. Pewne różnice po prostu są i trzeba je zaakceptować. Jedno jest pewne - oddzielnie byłoby wam gorzej, jesteście jak bracia, którzy są razem.
Widać było, że butom ta rozmowa pomogła i poczuły ulgę. Narina też, bo gdy ruszyła dalej na spacer, to nogi już jej się nie plątały. Kto by pomyślał, że buty mogą mieć tyle powodów do sprzeczek. I to czasami takich głupich? Przecież są jak bracia i są stworzeni, by być razem.
I to już koniec opowieści. Julka, napisz, czy podobała ci się.
środa, 20 listopada 2019
Nowe buty Nariny - część 4
Narina popatrzyła na swoje butki i rzeczywiście lewy miał dodatkową różę.
- Lubię was jednakowo i mogłabym nawet zerwać kwiatek z lewego. Bylibyście bardziej do siebie podobni. Wolałabym jednak tego nie robić – mogłaby zostać dziura. Jesteście dla mnie jednakowo ważni i tak samo was lubię! Przecież w jednym bucie nie wyszłabym z domu i nie ważne, czy w prawym, czy w lewym.
Buty przycichły i słuchały uważnie. Narina mówiła dalej:
– Czy nie widzicie, że nawet, jeżeli lewy ochlapał prawego, to nie znaczy to, że zrobił to specjalnie? Czasami po prostu tak się zdarza. Jeżeli do kogokolwiek możecie mieć pretensje to do mnie, bo to ja pobiegłam na skróty przez kałuże.
– Gdy chodzę i biegam to raz mam jedną nogę z przodu, raz drugą. Nie oznacza to, że kogoś lubię bardziej od innego!
- Lubię was jednakowo i mogłabym nawet zerwać kwiatek z lewego. Bylibyście bardziej do siebie podobni. Wolałabym jednak tego nie robić – mogłaby zostać dziura. Jesteście dla mnie jednakowo ważni i tak samo was lubię! Przecież w jednym bucie nie wyszłabym z domu i nie ważne, czy w prawym, czy w lewym.
Buty przycichły i słuchały uważnie. Narina mówiła dalej:
– Czy nie widzicie, że nawet, jeżeli lewy ochlapał prawego, to nie znaczy to, że zrobił to specjalnie? Czasami po prostu tak się zdarza. Jeżeli do kogokolwiek możecie mieć pretensje to do mnie, bo to ja pobiegłam na skróty przez kałuże.
– Gdy chodzę i biegam to raz mam jedną nogę z przodu, raz drugą. Nie oznacza to, że kogoś lubię bardziej od innego!
Ciąg dalszy jutro.
wtorek, 19 listopada 2019
Nowe buty Nariny - część 3
Kłótnia była coraz ostrzejsza i Narina nie mogła już tego słuchać. Wyglądało jakby buty chciały się zaraz na siebie rzucić. Chrząknęła i postanowiła się wtrącić.
- Jestem Narina! - powiedziała grzecznie.
- Ja jestem prawy - burknął but po prawej stronie.
- A ja lewy - dodał ten drugi.
- Co się stało? O co się kłócicie? - spytała.
Przez chwilę wydawało się, że sprzeczka znów zaczyna się od początku.
- On mnie kopnął!!!
- Ochlapał mnie!!!
- Przez niego się wywróciliśmy!!
- On mnie nie lubi!!
- On zawsze chce być z przodu!!
- On ma dodatkową różyczkę! Na pewno jego bardziej lubisz!
Pretensjom nie było końca.
Ciąg dalszy jutro.
poniedziałek, 18 listopada 2019
Nowe buty Nariny - część 2
Przy następnej kałuży to już była katastrofa,
Narina nadepnęła jednym butem drugiego i upadła jak długa. Oszołomiona siedziała przez chwilę trzymając się za
stłuczone kolano.
- Co się dzieje? - zawołała.
–
To przez prawego! To ciamajda i oferma! Kroku nie może zrobić żeby
się nie potknąć! – Usłyszała głos dochodzący z dołu.
–
Tak? Tak? Zawsze przez prawego! A kto jak tylko gdzieś wyjdziemy to
zaraz się w błocie uwala? I jeszcze do tego mnie ochlapie? –
Usłyszała kolejny głos.
Narina nie mogła uwierzyć własnym oczom i uszom. Wyglądało na to, że
jej super-buty na dodatek umiały mówić. Wyglądało też na to, że
się właśnie pokłóciły. Zapomniała przez chwilę o bolącym
kolanie. Tymczasem buty wołały dalej jeden przez drugiego.
–
Jak możesz tak mówić? To Ty pierwszy mnie ochlapałeś! Zobacz jak
wyglądam!
– To dlatego, że nie uważasz jak stajesz i sam
wlazłeś w błoto!!!
Ciąg dalszy jutro.
niedziela, 17 listopada 2019
Nowe buty Nariny - część 1
Narina potrzebowała nowych butów, wybrała się więc do galerii na zakupy. Długo chodziła po różnych sklepach, aż w końcu dojrzała te jedyne, wymarzone - białe kowbojki z różami.
Bardzo jej się podobały i po powrocie do domu chciała od razu pójść na spacer, by sprawdzić czy są wygodne. Poszła więc do parku radośnie podskakując. Aż nagle buty jakby zaczęły iść każdy w inną stronę. Narina właśnie chciała przeskoczyć kałużę ale podczas skoku poczuła dziwne szarpnięcie od strony lewego buta, a potem od prawego. Po kilku krokach nogi zaczęły się jej plątać, a buty zaczepiać o siebie.
Ciąg dalszy jutro.
Bardzo jej się podobały i po powrocie do domu chciała od razu pójść na spacer, by sprawdzić czy są wygodne. Poszła więc do parku radośnie podskakując. Aż nagle buty jakby zaczęły iść każdy w inną stronę. Narina właśnie chciała przeskoczyć kałużę ale podczas skoku poczuła dziwne szarpnięcie od strony lewego buta, a potem od prawego. Po kilku krokach nogi zaczęły się jej plątać, a buty zaczepiać o siebie.
Ciąg dalszy jutro.
piątek, 15 listopada 2019
Ile nas jest?
Julka, teraz będziesz miała swoje opowiadania na nowej stronie.💗💋💋💋
Narina dziś poszła się wykąpać. Stanęła na kranie, by wykonać skok do umywalki i nagle patrzy:
- Ojej, od dziś mam dwie siostry, chyba bliźniaczki, bo są takie same jak ja. Szkoda tylko, że muszą siedzieć w łazience!
Narina dziś poszła się wykąpać. Stanęła na kranie, by wykonać skok do umywalki i nagle patrzy:
- Ojej, od dziś mam dwie siostry, chyba bliźniaczki, bo są takie same jak ja. Szkoda tylko, że muszą siedzieć w łazience!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
-
zad 1. Radek ma 3 prostokątne ramki na obrazki o wymiarach: długość - 30 cm, szerokość - 15 cm. Jaką łączną długość mają listewki, z który...
-
ZAJĄC Uczył się zajączek w marcu śpiewu, Leżąc na ostatniej grudzie śniegu. Uczył się u tenora – małego skowronka, Aż mu zazdrościła zbudzon...
-
Dziś będzie o kotkach. Według starej polskiej legendy, dawno, dawno temu kotka płakała nad brzegiem rzeki, w której tonęły jej kocięta. Wi...













