- A skąd się bierze deszcz - spytała Narina - dlaczego raz świeci słońce, a raz pada?
Babci nie chciało się tłumaczyć, więc tylko powiedziała:
- Jak wrócisz do domu, to ci Julka wszystko powie, że woda paruje, że zbiera się w górze i tak dalej. A ja ci tylko powiem, że:
- mały deszczyk siąpi i możemy go nazwać siąpawica albo kapuśniaczek albo mżawka
- duży deszcz leje i można go nazwać nawałnica, ulewa, potop, sztorm lub urwanie chmury.
A my dziś mamy kapuśniaczek (mniam, mniam - pomyślała babcia, bo bardzo lubi kapuśniak 😁😁😁😁 ).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz