- Lubię was jednakowo i mogłabym nawet zerwać kwiatek z lewego. Bylibyście bardziej do siebie podobni. Wolałabym jednak tego nie robić – mogłaby zostać dziura. Jesteście dla mnie jednakowo ważni i tak samo was lubię! Przecież w jednym bucie nie wyszłabym z domu i nie ważne, czy w prawym, czy w lewym.
Buty przycichły i słuchały uważnie. Narina mówiła dalej:
– Czy nie widzicie, że nawet, jeżeli lewy ochlapał prawego, to nie znaczy to, że zrobił to specjalnie? Czasami po prostu tak się zdarza. Jeżeli do kogokolwiek możecie mieć pretensje to do mnie, bo to ja pobiegłam na skróty przez kałuże.
– Gdy chodzę i biegam to raz mam jedną nogę z przodu, raz drugą. Nie oznacza to, że kogoś lubię bardziej od innego!
Ciąg dalszy jutro.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz