Szukaj na tym blogu

czwartek, 21 listopada 2019

Nowe buty Nariny - część 5

Narina dalej spokojnie tłumaczyła butom:
- To, że jesteście różne nie znaczy, że jednego lubię bardziej od drugiego. Wszyscy jesteśmy trochę różni i to dobrze. Gdybyście byli tacy sami, nie mogłabym was założyć - mam przecież nogę prawą i lewą. Pewne różnice po prostu są i trzeba je zaakceptować. Jedno jest pewne - oddzielnie byłoby wam gorzej, jesteście jak bracia, którzy są razem.
Widać było, że butom ta rozmowa pomogła i poczuły ulgę. Narina też, bo gdy ruszyła dalej na spacer, to nogi już jej się nie plątały. Kto by pomyślał, że buty mogą mieć tyle powodów do sprzeczek. I to czasami takich głupich? Przecież są jak bracia i są stworzeni, by być razem.
I to już koniec opowieści. Julka, napisz, czy podobała ci się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz