Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 18 listopada 2019

Nowe buty Nariny - część 2

Przy następnej kałuży to już była katastrofa,
Narina nadepnęła jednym butem drugiego i upadła jak długa. Oszołomiona siedziała przez chwilę trzymając się za stłuczone kolano.
- Co się dzieje? - zawołała.
– To przez prawego! To ciamajda i oferma! Kroku nie może zrobić żeby się nie potknąć! – Usłyszała głos dochodzący z dołu.
– Tak? Tak? Zawsze przez prawego! A kto jak tylko gdzieś wyjdziemy to zaraz się w błocie uwala? I jeszcze do tego mnie ochlapie? – Usłyszała kolejny głos.
Narina nie mogła uwierzyć własnym oczom i uszom. Wyglądało na to, że jej super-buty na dodatek umiały mówić. Wyglądało też na to, że się właśnie pokłóciły. Zapomniała przez chwilę o bolącym kolanie. Tymczasem buty wołały dalej jeden przez drugiego.
– Jak możesz tak mówić? To Ty pierwszy mnie ochlapałeś! Zobacz jak wyglądam!
– To dlatego, że nie uważasz jak stajesz i sam wlazłeś w błoto!!!

Ciąg dalszy jutro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz